Zuza w fabryce
Zuza w fabryce, originally uploaded by Marcin Petruszka.
Ha! Ale mieliśmy frajdę!!! Mogłem robić zdjęcia i to komuś o tak wielkiej urodzie. Dzięki Zuza! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się uda.
Nowe wcielenie Factory of Pixels
No to skończone. Nowe wcielenie naszej strony Factory of Pixels. No może prawie - zostało jeszcze trochę pracy z dodawaniem starszych prac, które zrobiliśmy, ale jeśli chodzi o dizajn to już wszystko.
Bardzo jesteśmy ciekawi jakie wrażenie robi nasza strona teraz. Mamy już kilka opinii i na razie wygląda na to, że udało nam się osiągnąć to, co zamierzaliśmy – bardziej przyjazny, wesoły wizerunek.
Technicznie rzecz ujmując - wyczyściłem kod, zniknęło sporo starego gruzu, który już i tak nie był używany – kilka klas i id można było spokojnie wyrzucić. Dzięki temu CSS jest o kilka KB lżejszy
Ale najważniejsze że jest czytelniejszy i łatwiej będzie go edytować w przyszłości. Uprościłem też strukturę XHTML – jest tego mniej i znów bardziej czytelnie. Moje małe sukcesy
Zdecydowaliśmy też usztywnić layout. Z naszych statystyk wynika jasno, że ogromna większość odwiedzających i tak ma monitory o szerokości 1024 px i używa Windows (w różnych wcieleniach). Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że prawie nikt nie zmienia szerokości okna przeglądarki używając Windows. Wynika to chyba z faktu, że przy tej szerokości ekranu system i przeglądarka zabierają tyle miejsca na ekranie przez te wszystkie paski, że zmniejszanie okna przeglądarki po prostu nie ma sensu. Dlatego teraz strona ma szerokość 1000 px i mieści się na takim ekranie w całości. Tekst jest jeszcze trochę wcięty, więc na pewno wszystko można przeczytać.
Zobaczcie sami i napiszcie co sądzicie…
Przebudowa
Dojrzeliśmy do decyzji o stworzeniu polskiej wersji naszej strony firmowej: factory of pixels. Wiąże się to na pewno ze sporym nakładem pracy i czasu, ale przecież dłubanie w kodzie to to, co lubię
Jest też okazja, aby przyjrzeć się co zrobiliśmy dobrze, a co źle i poprawić błędy. Mogę dzięki temu uprościć strukturę kodu XHTML i wyczyścić CSS. Myślę też o poprawieniu widoczności niektórych elementów i napisaniu wielu informacji od nowa.Napiszę jak skończę „dzieło”.
Ustalanie rozmiaru tekstu w CSS
Richard Rutter napisał wyczerpujący artykuł na temat ustalania rozmiaru tekstu przy użyciu CSS. Opublikowany przez A List Apart wzbudza sporo emocji, które można poczuć czytając komentarze do artykułu. Oryginał jest oczywiście po angielsku i nie porwę się na pełne tłumaczenie na polski. Streścić można to mniej więcej tak:
- Projektanci stron internetowych chcą aby ich strony wyświetlane były podobnie przez wszystkie przeglądarki na możliwie wielu platformach,
- Użytkownicy mają różne preferencje dotyczące wielkości czcionki na stronach internetowych – wynika to z wielu różnych czynników (słaby wzrok, upodobania, rozdzielczość ekranu),
- Mamy sposób na to by tekst wyglądał możliwie podobnie we wszystkich głównych przeglądarkach (Firefox, Internet Explorer, Safari, Opera) jednocześnie umożliwiając użytkowanie zmienianie wielkości tekstu na stronie
Metoda jest opisana szczegółowo i nawet bez doskonałej znajomości języka angielskiego można zrozumieć o co chodzi.Autor podaje również metodę na wprowadzenie siatki podstawowej, dzięki czemu tekst w różnych kolumnach ma te same interlinie i osiągnąć można równy rytm na całej stronie. Jednym się to podoba, inni uważają cały pomysł za bzdurę… Myślę, że warto tę metodę przyswoić, bez względu na to, czy lubimy siatkę, czy nie. Nawet jeśli nie zamierzamy jej stosować to i tak mamy w tym artykule przepis na to co zrobić, by tekst wyglądał jak najbardziej podobnie w różnych przeglądarkach i samo to jest już dość ważne.W skrócie – dla body dajemy font-size: 100% a potem posługujemy się jednostkami em co pozwala na skalowanie tekstu we wszystkich przeglądarkach (bo IE nie pozwala skalować tekstu z wartością px). Jeśli zaś koniecznie musimy użyć na stronie czcionki typu monospace to trzeba wszystkim przeglądarkom zadać tekst w px, a potem, używając conditional comments dać polecenie dla IE, żeby używał emów – wszystko dlatego, że czcionki monospace inaczej skalują się w Safari 2.0 jeśli ich wielkość jest podana w em. For the Horde!
Kindle – nic z tego nie będzie
Jeff Bezos obwieścił światu rewolucję w czytaniu, ba, rewolucję w książkach! Przedstawił przenośne urządzenie do czytania książek, artykułów, gazet itp. Fajnie, że długo może pracować na bateriach, jest dość lekki i można do niego wcisnąć wiele e-książek. Chciałoby się mieć takie coś…Kłopot w tym, że Kindle używa do tego swojego własnego formatu i w warunkach użytkowania stawia drakońskie warunki. Zawartości Kindla nie wolno kopiować, sprzedawać, oddawać, pożyczać… A sam Kindle zbiera dane o tym co właściciel robi z nim i zawartością, którą wcześniej zakupił, a potem przesyła je do mamusi Amazon. Wszystko to brzmi jak 1984 Orwella. Nawet iPod i iTunes pozwalają na więcej
Miało być rewolucyjnie i jest – od teraz nie wolno będzie robić z e-książkami tego, co wolno było z tymi drukowanymi. Moja magiczna kula mówi “nikt tego nie będzie używał, a do tego jest to chyba najbrzydsze urządzenie zaraz po starej maszynce do mięsa”. Dziś zgadzam się z moją kulą.Tu można zobaczyć zdjęć Kindla. Brzydal
Początek, brzytwa i dizajn
Zaczynam
Dziś, a właściwie prawie dziś, bo w nocy, przypomniała mi się Brzytwa Ockhama. Zacząłem się nad tym zastanawiać i doszedłem do tego, że ta reguła jest mi osobiście bliska w projektowaniu graficznym i projektowaniu stron internetowych. Oczywiście w nocy myśli błądzą nie-wiadomo-jak i dzięki temu postanowiłem tworzyć bloga. O dizajnie właśnie. O tym co ja sądzę na temat otaczającego mnie świata “zaprojektowanego”. Zobaczymy gdzie mnie to doprowadzi…Oby nie skończyło się nearlingiem.



