Kindle - nic z tego nie będzie
Jeff Bezos obwieścił światu rewolucję w czytaniu, ba, rewolucję w książkach! Przedstawił przenośne urządzenie do czytania książek, artykułów, gazet itp. Fajnie, że długo może pracować na bateriach, jest dość lekki i można do niego wcisnąć wiele e-książek. Chciałoby się mieć takie coś…Kłopot w tym, że Kindle używa do tego swojego własnego formatu i w warunkach użytkowania stawia drakońskie warunki. Zawartości Kindla nie wolno kopiować, sprzedawać, oddawać, pożyczać… A sam Kindle zbiera dane o tym co właściciel robi z nim i zawartością, którą wcześniej zakupił, a potem przesyła je do mamusi Amazon. Wszystko to brzmi jak 1984 Orwella. Nawet iPod i iTunes pozwalają na więcej ;)Miało być rewolucyjnie i jest - od teraz nie wolno będzie robić z e-książkami tego, co wolno było z tymi drukowanymi. Moja magiczna kula mówi “nikt tego nie będzie używał, a do tego jest to chyba najbrzydsze urządzenie zaraz po starej maszynce do mięsa”. Dziś zgadzam się z moją kulą.Tu można zobaczyć zdjęć Kindla. Brzydal ![]()
No comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]